stokrotka
grudzień 3, 2007
Wczoraj był koncert T.love. Nie mogłam sobie odpuścić, bo baaaardzo chciało mi się iść na jakiś koncert. I strzał w dziesiątkę! Bo nie mogło być lepiej! Najpierw “Schody”, a później wyszli oni. Cudownie, że grają już 25 lat i nadal są tak uwielbiani. I potrafią tak fantastycznie bawić się na koncertach. Energii im nie brakuje, to pewne. A nowy gitarzysta? Aż ach, och! Jan Pęczak. Leworęczny, przepięknie gra na gitarze! I ma takie ładne włosy i się słodko uśmiecha. I wiem, że to nie ma nic wspólnego z muzyką, ale jestem ogromnym wzrokowcem i we wszystkim muszę coś dojrzeć. Dlatego lubię chodzić na koncerty. Bo kocham patrzeć na grających muzyków. Co innego słuchać piosenek, a widzieć na żywo, jak palce dotykają strun, szarpią je i wydobywają przy tym te piękne dźwięki! A przy okazji jak gitarzysta się ślicznie uśmiecha, to tylko wielki plus
Dlatego wczoraj stałam pod samą sceną. Bo musiałam wszystko widzieć dokładnie. Z zachwytem wszystko obserwowałam i pochłaniałam. Oczami i uszami i sercem. Ale jeszcze raz powtórzę, że Jan Pęczak jest niesamowitym gitarzystą!!! I jeszcze ładnie śpiewa. Mogę zachwycać się jego grą w nieskończoność. W ogóle mogę się nim zachwycać w nieskończoność. Zawsze imponowali mi tak uzdolnieni ludzie. Więc, Janku, z pięknym uśmiechem i wielkim talentem, oby tak dalej
Aaaaa tak właśnie zdałam sobie sprawę, że zawsze uważałam, że leworęczni ludzie są bardziej uzdolnieni od praworęcznych. Oto kolejny przykład na potwierdzenie mojej teorii
A koncert dostaje 8/10
Entry Filed under: bełkot. Tagi: gitarzysta, koncert, moje teorie, muzyka.
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed