26 March 2008
kwiecień 8, 2008
21
pierwsze życzenia o 5:31 - GN, ze słoneczkiem, które dopiero teraz zauważyłam ![]()
od samego rana raz świeciło słońce, raz padał deszcz
kręcone włosy, biała bluza w groszki, różowa pod spodem, czarne spodnie
44 sweethearts
piosenka dnia - Earlimart Fakey Fake
07:07
16:16
najgorszy moment - życzenia od S.
najlepszy moment - życzenia od KT, co dziwne
“wielkiego drzew pomarańczowego za oknem” - AJ
i te całkowicie spontaniczne wyjście na bilard
pizza hot as fuck!
i jedno piwo z sokiem
i tak kojarzą mi się tegoroczne urodziny…
a tak poza tym, to o 23:00 skończyłam tak naprawdę 21 lat
a 2+6+3+2+8=21, tak nawiązując do mojego zamiłowania cyframi
Entry Filed under: bełkot. Tagi: birthday, cyfry, muzyka, przyjaciele.
Leave a Comment
Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed