Posty otagowanecyfry
26 March 2008
21
pierwsze życzenia o 5:31 - GN, ze słoneczkiem, które dopiero teraz zauważyłam ![]()
od samego rana raz świeciło słońce, raz padał deszcz
kręcone włosy, biała bluza w groszki, różowa pod spodem, czarne spodnie
44 sweethearts
piosenka dnia - Earlimart Fakey Fake
07:07
16:16
najgorszy moment - życzenia od S.
najlepszy moment - życzenia od KT, co dziwne
“wielkiego drzew pomarańczowego za oknem” - AJ
i te całkowicie spontaniczne wyjście na bilard
pizza hot as fuck!
i jedno piwo z sokiem
i tak kojarzą mi się tegoroczne urodziny…
a tak poza tym, to o 23:00 skończyłam tak naprawdę 21 lat
a 2+6+3+2+8=21, tak nawiązując do mojego zamiłowania cyframi
Add comment kwiecień 8, 2008
9 999, 10 000
Zauważyłam, że przywiązuję wielką uwagę do liczb. Uważam, że one zawsze coś oznaczają. A przynajmniej chcę, żeby coś oznaczały. Tak np. dzisiaj udało mi się dobić do 10 000 przesłuchanych piosenek na last.fm. Tą 10 000 piosenką była “Don’t forget me” Red Hot Chili Peppers. Ale dla mnie większe znaczenie miała ta 9 999. Dlaczego? Bo 9 to moja ulubiona i szczęśliwa cyfra. A tą 9 999 była “You Can’t Quit Me Baby” Queens of the Stone Age. Przy okazji muszę stwierdzić, że to dziwny zbieg okoliczności.
Moja fascynacja liczbami nie kończy się na tym. Nastawiam budzik na 6.29 rano, bo nie lubię pełnych godzin i jak już wspominałam, uwielbiam 9
na uczelni dostajemy numerki od szatni i zawsze dodaje do siebie pojedyncze cyfr i od tego uzależniam swój dzień. Jak wyjdzie 3, 6 lub 9 to oznacza, że będzie on bardzo dobry, jak 4 i 7 to, że zły, a pozostałe są obojętne.I to się naprawdę sprawdza. Mój nr mieszkania to 36, 3+6=9
Sumując moja datę urodzin, także otrzymuje się 9.
Możliwe, że jestem zakręcona, jak bohater Dnia Świra, ale nie przeszkadza mi to. Każdy ma swoje odchyły. Mój raczej nikomu nie zaszkodzi, więc co mam się martwić. I nadal będę nastawiać budzik na 6.29 ![]()
Add comment listopad 22, 2007