Posty otagowanestudia

drunks, lovers, sinners and saints

Kończy się mój sok multiwitamina, Karuś cały czas przynosi jakieś soki kaktusowe i się nimi nie dzieli.

Mają jazdę ze mnie, bo widzieli mnie wczoraj pijaną. A sami tacy święci niby, a piją 100 razy więcej ode mnie! :) Ale niech się nacieszą tym widokiem. Przejdzie im w końcu, a ja nadal będę tą dobrą i grzeczną :D

I naprawdę nie wiem, jak jeszcze mogę mu pokazać, że podoba mi się bardziej niż zwyczajnie. I jak już wystawiam się całkowicie, a on nic, i wreszcie postanawiam, że dam sobie spokój, to wtedy on piszę “dobranoc Paulinko słodkich snów :***” i postanowienie poszło się jebać. Fuck! Relacje damsko-męskie są strasznie pokręcone.

Ivy stwierdziła, że musi mnie pocałować i sprawdzić, czy to co mówią o mnie faceci jest prawdą. Aha. Może i jest prawdą, skoro więcej niż jeden tak powiedział. Grzeszymy, dziewczyno, grzeszymy.
A tylko z nią mogłabym wsiąść w samochód i pojechać daleko i robić te wszystkie głupie rzeczy, jakie się wtedy robi i nie mieć nigdy wyrzutów. Bo jej się nie wstydzę i ona mnie rozumie lepiej niż kto inny.

A Pixel jest the best of the best. Choć czasem wkurwia na maxa. :]

Zbliża się sesja i jestem scared as hell!


Add comment maj 27, 2008

zapałka mi zgasła i skończył się świat

Sesja to suka! Może zepsuć nawet najlepszy humor. Ledwo się dowiedziałam, że mam 4 z mechaniki budowli, gdzie w poprzednim semestrze miałam ledwo 3, a już przyszła oszałamiająca wiadomość, że nie zaliczyłam mechaniki płynów! I stypendium poszło się jebać! Kurwa!
I tak, zauważyłam, że przeklinam tylko wtedy, jak jestem zła.

Do tego jeszcze S całkowicie mnie olał. To już definitywny koniec. Dziękujemy panu za rok przyjaźni zakończonej w ten miły sposób. I nagle jeszcze P ma pretensje, że sobie odpuściłam S. Nie będę latać za kimś, kto nie chce ze mną rozmawiać i się ze mną widzieć. Naprawdę nie obchodzi mnie już, co u niego, czy chodzi na siłownie, czy się odchudza, co je, czy gra na Zgrzytach, czy zaliczył sesję i czy ma zamiar się jeszcze do mnie kiedyś odezwać. Nie obchodzi mnie to, bo ja nie mam zamiaru się do niego odzywać. A jak go zobaczę na jakimś koncercie, to odwrócę się w drugą stronę, tak jak on się odwrócił ode mnie miesiąc temu. Koniec z dobrą dziewczynką, która zawsze wszystko przebacza.

I jak mam sie, kurwa, nie stresować?! Jestem zestresowana jak nigdy. I nic się nie układa. Wiedziałam, że ten rok będzie beznadziejny. Witamy w osobistym piekle.


Add comment luty 5, 2008


Tagi